Wiele osób sądzi, że przed kąpielą w przeręblu trzeba hartować ciało zimnymi prysznicami czy kąpielami. Jest to kolejny mit. Ja przed pierwszym wejściem nigdy nie brałem zimnego prysznica. Co prawda dużo wcześniej zdarzało mi się brać gorący prysznic przeplatany chwilami chłodnej wody, a także kąpać się w zimnej wodzie. Były to jednak bardziej losowe przypadki niż celowe przygotowanie się do bycia morsem.
Dla wielu osób większą barierą jest psychika. Jeżeli ktoś uważa, że kąpiel w lodowatej wodzie jest niemożliwa i on tego nigdy nie zrobi, to pewnie tak będzie. Z drugiej strony nie można się też „nakręcić”
na to, że się wejdzie na 100%. Podczas zanurzania się w wodzie, należy zawsze słuchać swojego organizmu, to on wysyła nam nieustanne sygnały odnośnie naszego stanu. Jeżeli ktoś po wejściu, albo w trakcie wchodzenia, czuje się źle, łapią go skurcze lub ma dziwne odczucia, powinien wyjść z wody. Niczego nie można robić na siłę, tym bardziej morsować!
poniedziałek, 30 września 2013
Kto może zostać morsem?
Kąpać się w lodowatej wodzie może praktycznie każdy, bez względu na wiek czy płeć. Ja miałem okazję kąpać się zarówno z dziećmi, jak i z osobami w podeszłym wieku, z mężczyznami, jaki i kobietami czy nawet dziewczynkami. Jedyny wymóg, który dotyczy wszystkich osób, bez względu na wiek, to zdrowe serce i układ krwionośny! Jest to szczególnie ważne, gdyż jednym z objawów kąpieli w zimnej wodzie jest przyspieszona akcja serca.
Mitem jest również to, że każdy mors musi mieć solidną warstwę tkanki tłuszczowej, gdyż dzięki temu można się łatwiej zanurzyć i dłużej wytrzymać w zimnej wodzie. Ja kąpię się z naprawdę szczupłymi osobami, które siedzą w wodzie 10 i więcej minut, więc nie sądzę, żeby waga ciała miała wielkie znaczenie. Dlatego też zachęcam wszystkich do morsowania, niezależnie od wieku, płci i wagi ciała!
Mitem jest również to, że każdy mors musi mieć solidną warstwę tkanki tłuszczowej, gdyż dzięki temu można się łatwiej zanurzyć i dłużej wytrzymać w zimnej wodzie. Ja kąpię się z naprawdę szczupłymi osobami, które siedzą w wodzie 10 i więcej minut, więc nie sądzę, żeby waga ciała miała wielkie znaczenie. Dlatego też zachęcam wszystkich do morsowania, niezależnie od wieku, płci i wagi ciała!
sobota, 21 września 2013
Skutki bycia morsem
Korzyści z zimowych kąpieli jest wiele, choć są one typowe: zahartowanie ciała, zwiększenie odporności organizmu na choroby zimowe, poprawa wydolności układu sercowo-naczyniowego, lepsze ukrwienie skóry. Bycie morsem skutkuje ubieraniem się zimą w lżejsze stroje, oraz dobrym humorem – gdyż morsy tzw. złą pogodę (obniżenie temperatury, śnieg itp.) witają z przyjemnością. Wadą morsa jest jego dyskomfort podczas przebywania w przegrzanych i źle wentylowanych zimą pomieszczeniach. Poza tym morsy niczym nie różnią się od zwykłych ludzi, tylko nieliczni rezygnują z sandałów dopiero po pierwszych śniegach. (za wikipedia.pl)
Jeżeli chodzi o mnie, to zanim zacząłem morsować, często miałem problemy z gardłem właśnie zimą. Częste infekcje, zapalenia, ból gardła - był do chleb powszedni praktycznie każdej zimy. Od czasu, gdy uprawiam zimowe kąpiele nie mam żadnych problemów z gardłem, pomijam już inne choroby czy chociażby przeziębienia. Tego lata zauważyłem również, że dosyć dobrze zniosłem upały, z czym zawsze miałem problem. Wychodzi na to, że bycie morsem przynosi pozytywne korzyści nie tylko zimą.
Jeżeli chodzi o mnie, to zanim zacząłem morsować, często miałem problemy z gardłem właśnie zimą. Częste infekcje, zapalenia, ból gardła - był do chleb powszedni praktycznie każdej zimy. Od czasu, gdy uprawiam zimowe kąpiele nie mam żadnych problemów z gardłem, pomijam już inne choroby czy chociażby przeziębienia. Tego lata zauważyłem również, że dosyć dobrze zniosłem upały, z czym zawsze miałem problem. Wychodzi na to, że bycie morsem przynosi pozytywne korzyści nie tylko zimą.
czwartek, 12 września 2013
Kim jest mors?
Mors to potoczne określenie osoby uprawiającej zimowe kąpiele w lodowatej wodzie odkrytych zbiorników wodnych. Celem tych kąpieli jest utrzymanie ogólnej dobrej sprawności ciała i zdrowia, oraz dostosowanie organizmu do chłodnej pory roku. (za wikipedia.pl)
Nazwę zaczerpnięto od drapieżnego, zimnolubnego ssaka morskiego występującego u wybrzeży Arktyki.
Nazwę zaczerpnięto od drapieżnego, zimnolubnego ssaka morskiego występującego u wybrzeży Arktyki.
czwartek, 5 września 2013
Witajcie
Witam wszystkich na moim blogu. Będzie on służył do umawiania się na kolejne kąpiele i spotkania. Jeżeli się uda, to będzie też służył do reklamowania morsowania i zachęcania innych ludzi do wspólnych kąpieli. Dni są coraz zimniejsze (chociaż ma się jeszcze zrobić gorąco), szczególnie noce, więc wkrótce sezon 2013/2014 powinien ruszyć pełną parą.
Pozdrawiam wszystkich i zachęcam do wspólnych kąpieli!
Pozdrawiam wszystkich i zachęcam do wspólnych kąpieli!
Subskrybuj:
Posty (Atom)