Korzyści z zimowych kąpieli jest wiele, choć są one typowe: zahartowanie ciała, zwiększenie odporności organizmu na choroby zimowe, poprawa wydolności układu sercowo-naczyniowego, lepsze ukrwienie skóry. Bycie morsem skutkuje ubieraniem się zimą w lżejsze stroje, oraz dobrym humorem – gdyż morsy tzw. złą pogodę (obniżenie temperatury, śnieg itp.) witają z przyjemnością. Wadą morsa jest jego dyskomfort podczas przebywania w przegrzanych i źle wentylowanych zimą pomieszczeniach. Poza tym morsy niczym nie różnią się od zwykłych ludzi, tylko nieliczni rezygnują z sandałów dopiero po pierwszych śniegach. (za wikipedia.pl)
Jeżeli chodzi o mnie, to zanim zacząłem morsować, często miałem problemy z gardłem właśnie zimą. Częste infekcje, zapalenia, ból gardła - był do chleb powszedni praktycznie każdej zimy. Od czasu, gdy uprawiam zimowe kąpiele nie mam żadnych problemów z gardłem, pomijam już inne choroby czy chociażby przeziębienia. Tego lata zauważyłem również, że dosyć dobrze zniosłem upały, z czym zawsze miałem problem. Wychodzi na to, że bycie morsem przynosi pozytywne korzyści nie tylko zimą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz